Sprzęt służbowy to nie własność wspólna
W momencie powierzania pracownikowi mienia nikt oczywiście nie myśli o potencjalnych ryzykach ani nie zakłada, że nie będzie on chciał go oddać. Warto jednak zabezpieczyć się na taką ewentualność.
Pracodawca udostępnia swoim pracownikom różne sprzęty służbowe: od strojów roboczych, przez telefony i komputery, aż po samochody. Mają one służyć głównie wykonywaniu obowiązków zawodowych, ale w praktyce bywają również wykorzystywane do celów prywatnych. Zdarza się, że pracownicy czują się niemal właścicielami powierzonych im narzędzi. A to rodzi już pewne ryzyka.
Mienie pracodawcy czy pracownika?
Skupimy się tu przede wszystkim na spersonalizowanych i droższych narzędziach pracy, zwłaszcza elektronicznych. Pracownicy otrzymują od pracodawców przede wszystkim telefony, komputery i laptopy, tablety lub iPady oraz różnego rodzaju akcesoria dodatkowe. Mogą to być słuchawki, podstawki, fotele biurowe i wiele innych podobnych sprzętów. Osobom zajmującym wyższe stanowiska udostępnia się także do używania samochody, czasami o znacznej wartości.
Powierzając pracownikowi takie mienie, nie przenosi się na niego prawa własności. Właścicielem pozostaje nadal pracodawca (ewentualnie — w przypadku przedmiotów będących w leasingu — leasingodawca). Z punktu widzenia prawa mamy tu do czynienia ze stosunkiem prawnym zbliżonym do użyczenia (art. 124 kodeksu pracy oraz art. 710 kodeksu cywilnego). Jego treścią jest przekazanie pracownikowi określonej rzeczy do używania, na zasadach określonych albo w indywidualnym akcie powierzenia, lub w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)